podsumowania

Podsumowanie kwietnia 2019

Ehh, czas to jednak szybko leci. Pora na podsumowanie kwietnia. Dalej główny focus na bieganie, ale dzięki dobrej pogodzie udało się porobić też trochę innych rzeczy. Waga została mimo świąt utrzymana w miejscu, co można uznać za swego rodzaju sukces. Trochę człowiek uczy się dalej jeździć na rolkach – zaliczona jedna spektakularna gleba, ale generalnie wszyscy cali. Poniżej „punktowe” podsumowanie:

Co poszło zgodnie z planem:

  • udało się spędzić pare dni w Krościenku i zrobić wycieczkę rowerową i biegową
  • Cracovia maraton został przebiegnięty w mega ciężkich warunkach – jestem zadowolony generalnie bo trzymając tętno <160 udało się równo biec cały dystans
  • udało się regularnie w trakcie pogody wracać rowerem z pracy
  • udało się pare razy wyjść na rolki
  • udało się wyjść na squasha

Co mogło być zrobione lepiej:

  • tylko 532 pompki przez cały miesiąc, na początku miesiąca robiłem a od połowy znów przerwa
  • napewno mogłem mniej żreć, bo waga w miejscu :/
  • miałem się rolować i rozciągać, a wyszło jak zwykle :/

Generalnie to kwiecień dzięki pogodzie miło spędzony. Stres związany ze startem w k113 coraz większy. Ostatni miesiąc przygotowań, a później już tylko próba przetrwania.